Skip to content

Słoń i Gołębica

Kiedy Frida, po długich miesiącach rekonwalescencji stanęła na nogach – szybkim krokiem dołączyła do Ligi Młodych Komunistów. Dzięki kontaktom członków stowarzyszenia – została pewnego dnia przedstawiona kubańskiemu komuniście, Julio Antonio Melli, który w tamtym okresie przebywał tymczasowo w Meksyku. Jedną z osób towarzyszących Melli, była jego kochanka i fotografka – Tina Modotti. Na nieszczęście Fridy – Modotti była też asystentką Diego Rivery.

Rivera był uznanym, meksykańskim twórcą fresków, „dobrem narodowym”, a przy okazji – chorobliwie grubym, podręcznikowym hedonistą i kobieciarzem. Frida – będąc pod ogromnym wrażeniem jego postaci – pokazała Riverze swoje obrazy. Diego – najprawdopodobniej szczerze – skomplementował płótna, zachęcił Fridę do dalszej pracy, a przy okazji… zaczął się do niej zalecać.

Jako uznany poligamista – Rivera wiedział, jak zaimponować aspirującej malarce: włączył portret Fridy do swojego, malowanego na ścianie Ministerstwa Edukacji Publicznej fresku, „Ballada o rewolucji”. Obraz „Frida Kahlo rozprowadza broń” przedstawia malarkę w czarnej spódnicy i czerwonej koszuli z naszytą na piersi czerwoną gwiazdą. Od tej pory – Frida Kahlo jest pełnokrwistą komunistką – nie tylko na fresku, ale i w formalnej dokumentacji, jako oficjalna członkini Meksykańskiej Partii Komunistycznej.

21 sierpnia 1929 roku, 22 – letnia Frida została trzecią żoną starszego od niej o dwie dekady Diego Rivery.

Matka malarki nigdy nie zaakceptowała zięcia. Nazywała go ponoć słoniem, który w jedyny, znany mu sposób – uwiódł gołębice. Komunista i ateista Diego, według katolickiej rodziny Matilde, był dla Fridy po prostu za stary i za brzydki. Ojciec Kahlo, popierał związek córki. Bynajmniej, nie była to bezinteresowna aprobata. Guillermo Kahlo wiedział, że zięć jest człowiekiem bogatym i posiadającym rozległe kontakty. Rozumiał więc, że Rivera posiada środki finansowe wystarczające na ewentualne, medyczne potrzeby Fridy i że jest w stanie promować ją i jej obrazy na ścianę w sferze meksykańskiej bohemy artystycznej.

Z planów podboju rodzimych galerii – niewiele jednak wyszło. Rivera został wkrótce wykluczony z Partii Komunistycznej (Frida opuściła ugrupowanie razem z mężem) po tym, jak zgodził się przyjąć zlecenie od rządu. Wkrótce po oziębieniu kontaktów i – co tu dużo gadać! – wykluczeniu Państwa Rivera z towarzyskich szeregów artystycznych, Diego dostał propozycję namalowania fresku dla amerykańskiego (jakby nie było – na wskroś kapitalistycznego!) ambasadora, Dwighta W. Morrow’a.

Frida natomiast,  w tym czasie namalowała swój drugi autoportret, „Czas leci”, na którym widać już wyraźne wpływy folklorystycznych inspiracji, tak charakterystycznych dla jej późniejszego stylu i sposobu autokreacji.

Wkrótce po dokończeniu prac nad freskiem dla ambasadora, Rivera otrzymuje zlecenia ze Stanów, a tandem „Słonia i Gołębicy” rozpoczyna amerykański etap bardzo burzliwego, małżeńskiego pożycia.

 


Barwne tapety dla dzieci które zmienią pokój dziecka w bajkową kraine