Rivera i Frida rozstawali się i schodzili cyklicznie. Ich toksyczną relację przerywały romanse, kłótnie, mniejsze i większe skandale. Zawsze jednak, kończyło się to finalnym pojednaniem. Nikt więc (zapewne!) się nie spodziewał, że największym zagrożeniem dla szalonego, ale paradoksalnie stabilnego związku okaże się podstarzały twórca komunistycznej ideologii, Lew Trocki.
Lew Trocki wraz z żoną, Natalią Siedową – zostali wygnani z Rosji na fali politycznych czystek i walki o stołki. Trocki był ideologiem i jednym z najbliższych współpracowników Włodzimierza Lenina. Po jego śmierci w 1924 roku, rywalizował o wpływy ze Stalinem. Biorąc pod uwagę obecną wiedzę o metodach, jakie ten ostatni stosował przy okazji eliminacji politycznych przeciwników – nie wypada się dziwić, że Trocki bał się o swoje życie i szukał schronienia daleko poza krajem.
To dzięki wpływom Rivery, Trocki otrzymał meksykański azyl. Diego w ukrywanie przywódcy wciągnął oczywiście Fridę, która – niechętnie, ale jednak – zgodziła się udostępnić rosyjskiemu małżeństwu dom swoich rodziców. Budynek został wkrótce przerobiony na obraz fortecy – okna zamurowano, na balkonach zorganizowano stanowiska dla karabinów maszynowych, a przed bramą wejściową ustawiono uzbrojone warty.
Trocki od razu oczarował Fridę i Diego bystrym umysłem, politycznym zacięciem, społeczną wrażliwością, artystyczno – filozoficzną pasją i bezwzględną odwagą (przecież przeciwstawił się Stalinowi!). Jak się później okazało – sympatia, jaką rewolucjonistę darzyło malarskie małżeństwo była odwzajemniona. W przypadku Kahlo – aż za bardzo…
Relację Fridy i Trockiego spiął bezwiednie klamrą Andre Breton – francuski surrealista, którego do Meksyku sprowadziły niezwykłe obrazy Fridy. Bretona zachwyciły obrazy nowoczesne malarki. Oryginalne płótna nazwał „wstążkami zawiązanymi na bombach” obiecując jednocześnie, że zorganizuje wystawy Kahlo w Nowym Jorku i w Paryżu.
Na fali przepowiedzianego sukcesu artystycznego, wspólnych (także z Bretonem) wypraw i wycieczek, a także na tle upolitycznionych dyskusji… wybuchł gorący romans między Fridą i Trockim. O tym, dlaczego relacja się zakończyła, można dywagować. Jedni wskazują lojalność Trockiego w stosunku do żony, inni powołują się na konieczność znalezienia ideologowi i politykowi innego, bezpieczniejszego azylu. Summa summarum – Trocki po dwóch latach pobytu w domu rodziców Fridy, wyjechał wraz z żoną z Meksyku. Na tym jednak nie kończy się jego obecność w życiu malarki. W życiu malarki i jej męża, dokładniej rzecz ujmując. Istnieją bowiem przypuszczenia, że za zamachem, który pozbawił Trockiego życia stał nie kto inny, jak Diego – zraniony (emocjonalną!) zdradą żony.
Pewnym na tym etapie snucia historii życia Fridy jest to, że Breton, którego tak bardzo uwiodły obrazy malarki – dotrzymał słowa. Niezwykłe portrety i autoportrety Kahlo już wkrótce podbijały galerie obrazów, a sama Frida – kolejny raz odeszła od męża i postanowiła w pełni się usamodzielnić: finansowo, życiowo, artystycznie i emocjonalnie.