Skip to content

Miłość, sukcesy i na końcu – zdrowie

Diego wraca do Meksyku w chwili, gdy zostaje wykluczony poza krąg podejrzanych w kontekście zabójstwa małżeństwa Trockich. Po przyjeździe zamieszkuje razem z Fridą w Casa Azul, a legendarny, podwójny dom traktuje jedynie jako studio malarskie.

Staje się to, co wielu mogłoby wydawać się niemożliwym – Państwo Rivera są szczęśliwi. Kochają się, wspierają i inspirują tak, jak było to na początku ich związku. Sielankę przerywa jednak tragiczne wydarzenie na atak serca umiera ukochany ojciec Fridy, Guillermo Kahlo. Stan zdrowia malarki znacznie się pogarsza i – co w przypadku Fridy wydaje się być już oczywiste – spadek formy idzie w parze z sukcesami artystycznymi.

Zaszczyty, które w tamtym okresie spadły na Kahlo i jej obrazy można by długo wymieniać! Frida zostaje między innymi jedną z dwudziestu pięciu artystów wybranych przez Ministerstwo Edukacji na założycieli Seminarium Kultury Meksykańskiej. Potem, uczestniczy w „Seminario de Cultura Mexicana”, a jej „Autoportret z warkoczem” zostaje pokazany na wystawie zatytułowanej „Portrety XX wieku” w Museum of Modern Art w Nowym Jorku. W Anahuacalli natomiast, powstaje konstrukcja muzeum prekolumbijskich artefaktów z prywatnej kolekcji Fridy i Diego. Artystka robi wszystko, żeby sfinalizować projekt – prosi władze rządowe o publiczne wsparcie i sprzedaje swój apartament, uzyskując tym samym fundusze potrzebne na organizację ambitnego przedsięwzięcia. To nie koniec sukcesów! Frida zostaje także włączona do „Wystawy trzydziestu jeden kobiet” w galerii Peggy Guggengeim w Nowym Jorku, a jej obraz – „Portret Maruchy Lavin”, zostaje wystawiony w Bibliotece Benjamina Franklina w Mexico City, na wystawie zatytułowanej „Jeden wiek meksykańskiego portretu”. Następnie – obrazy na płótnie „Xóchitl” i „Kwiat życia” zostają wystawione na „First Salon of the Flower” – czyli wystawie zorganizowanej przez Secretaria de Agricultura y Fomento, a trzy kolejne obrazy malarki – „Dwie Fridy”, „Co mi dała woda” i „Autoportret z naszyjnikiem z cierni” – zostają pokazane na wystawie zatytułowanej „Meksykańska sztuka dzisiaj” w Muzeum Sztuki w Filadelfii.

Jakby tego było mało, bardzo chora i odczuwający ciągły ból, ale najwyraźniej uskrzydlona obudzoną na nowo miłością do Diego Rivery Frida… zostaje przyjęta na dziesięcioletni kontrakt i prowadzi zajęcia na fakultecie Szkoły Malarstwa i Rzeźby Ministerstwa Edukacji. W związku z tym, że pogarszający się stale stan zdrowia uniemożliwia jej podróżowanie do Mexico City – uczelnia idzie jej na rękę i Kahlo prowadzi zajęcia  w Casa Azul w Coyoacan.

Ta niezwykle wytężona aktywność nie działa pozytywnie na kruche i bardzo nadwyrężone zdrowie artystki. W konsekwencji przepracowania i niestosowania się do wskazań lekarzy, którzy jednym głosem zalecali przede wszystkim zwolnienie tempa – Frida w przeciągu kilku lat doświadcza kilku punkcji rdzenia kręgowego, poddawana jest kilku operacjom pleców i nóg, a także zgadza się na uwięzienie jej ciała w mniej lub bardziej eksperymentalnych konstrukcjach gorsetowych. W pewnym momencie – wyjeżdża także z siostrą Cristiną do Nowego Jorku, gdzie przechodzi operację przeszczepu kości. Lekarze, aby zniwelować potężny ból, podają jej morfinę…

Mimo narastających lawinowo problemów zdrowotnych, Frida nadal nie zwalnia tempa życia, angażuje się w kolejne projekty, maluje kolejne, ciekawe obrazy. Dodatkowo – wszystko to, co uważa za istotne, zapisuje w pamiętniku, którego tworzeniem zaczyna zajmować się z godną podziwu regularnością.