Skip to content

Bye, bye! Miss

Frida w Stanach cierpiała, Diego – pławił się w blasku amerykańskiego zainteresowania i z premedytacją kreował się na obraz kolorowego, poważanego artysty, któremu (w imię artystycznego zamysłu) wolno więcej. Początkowo się to opłaciło, bo zlecenia na freski i obrazy ścienne Rivery zaczynały się piętrzyć.

Na fali popularności – Diego Rivera przyjął między innymi propozycję namalowania fresku na ścianie budynku RCA w nowojorskim Centrum Rockefellera. Przekorny malarz, wykonując to monumentalne zlecenie – postanowił dać wyraz swoim poglądom politycznym i na ścianie głównej siedziby amerykańskiej, koniunkturalnej finansjery umieścił… podobiznę Lenina. Oczywiście, portret rewolucjonisty nie przypadł do gustu permanentnie  konsumpcyjnym zleceniodawcom, którzy zażądali usunięcia tego „niewygodnego”, przewrotnego i na wskroś proletariackiego fragmentu malunku. Rivera, który zdołał już uwierzyć w moc swojej (pozornie) ugruntowanej pozycji na artystycznym rynku Stanów Zjednoczonych, odmówił zamalowania portretu Lenina. Wkrótce – kontrakt z wywrotowym, meksykańskim malarzem został zerwany w otoczce społeczno – politycznego skandalu, a fresk Rivery – doszczętnie zniszczony. Opinia o wywrotowych poczynaniach Diego poszła w obieg i Rivera stracił wkrótce kolejny kontrakt – tym razem, ze współpracy wycofała się kompania General Motors. Był to tak naprawdę koniec amerykańskiego snu meksykańskiej pary.

O dziwo, w ostatecznym rozliczeniu – to Frida wyszła na wyprawie do Stanów bardziej korzystnie. To tam przecież powstały obrazy, które zapoczątkowały jej wielką karierę i stały się wyznacznikiem charakterystycznym dla jej niezwykłego, symbolicznego stylu. To podczas pobytu w USA – Kahlo nawiązała znaczące kontakty, między innymi z fotografami Imogen Cunningham, Ansel Adams i Edwardem Westonem, a także – z wpływowym patronem sztuki  Albertem Benderem, rzeźbiarzem Ralphem Stackpole, malarzem Arnoldem Blanch oraz jego żoną, Lucile. W Stanach także, gdy pogorszył się znacznie stan zdrowia Fridy – zdeformowana podczas wypadku noga zaczynała jej wtedy coraz bardziej dokuczać -  malarka poznała znanego chirurga, Leo Eloesser’a. Doktor Eloesser, bliski przyjaciel Diego Rivery, stał się najbardziej zaufanym doradcą medycznym Kahlo, którą opiekował się zresztą do końca jej życia. Dodatkowo, to właśnie w Stanach Zjednoczonych – obraz Fridy (inspirowany ślubną fotografią portret „Frieda i Diego Rivera”) został po raz pierwszy zaprezentowany w galerii, podczas „Szóstej Dorocznej Wystawy Stowarzyszenia Kobiet Artystów”

Do Meksyku, Diego i Frida wrócili finalnie pod koniec 1933 roku. Wprowadzili się wówczas do podwójnego, oryginalnego domu w San Angel. Charakterystyczny projekt stworzył dla nich architekt Juan O’Gorman. Dom składał się z dwóch części. Niebieskie, mniejsze studio – należało do Fridy, duży, biały segment – pozostawał we władaniu Diego. Odrębne części konstrukcji połączone zostały wąskim pomostem zawieszonym na sporej wysokości. Oryginalny dom stał się swoistą przepowiednią relacji małżonków, którzy oddalali się od siebie, nie mogąc jednocześnie rozstać się na zawsze.