Skip to content

Amerykański koszmar

W 1930 roku, Diego Rivera – kreowany na obraz największego artysty, dobra narodowego Meksyku – przyjął zamówienie na wykonanie serii fresków w Stanach Zjednoczonych. Razem ze swoją świeżo upieczoną, młodą, ciężarną wówczas małżonką – początkującą malarką Fridą, ruszył w podróż do San Francisco, Detroit i Nowego Jorku. Niestety, amerykański sen miał tragiczny początek – Frida zmuszona została do usunięcia ciąży, gdyż źle ułożony płód zagrażał jej życiu. Problem z donoszeniem ciąży był konsekwencją wypadku,  podczas którego miednica Fridy została poważnie zniekształcona.

W trakcie pobytu w Stanach – oboje błyszczeli na artystycznych rautach i spotkaniach z zamożnymi i wpływowymi mieszkańcami Nowego Jorku. Dla Amerykanów – przybysze z Meksyku byli jak kolorowy, pełen folkloru obraz. Obraz posiadający podwójne dno, bo Państwo Rivera nie ukrywali się nigdy ze swoimi socjalistycznymi poglądami – nawet podczas wspólnych, mocno zakrapianych imprez z kapitalistycznymi Gringos. I o ile Diego był z tego zainteresowania wielce zadowolony, Frida Kahlo czuła się powoli coraz bardziej odosobniona, znudzona i osamotniona.

Bólu wrażliwej Fridy – malarki, jakby nie patrzeć! – nie koiły jednak obrazy, ale… romanse! Tak, słynna żona jeszcze słynniejszego kobieciarza – powoli zaczęła mu dorównywać w rankingu niezobowiązujących skoków w bok. Rivera ponoć nigdy nie wybrzydzał i każdą kobietę uznawał za atrakcyjną, a więc i godną jego łóżkowej uwagi. Frida była… jeszcze mniej grymaśna i w sypialni lądowała zarówno z mężczyznami, jak i z kobietami.

Marazm, tęsknotę za krajem i znudzenie pomieszane z sypialnianymi podbojami przerwała Fridzie radosna wieść – okazało się, że malarka jest kolejny raz w ciąży. Niestety, i tym razem ciąża zakończyła się tragedią – Kahlo poroniła. Do amerykańskiej samotności doszło więc cierpienie. O tym, jak ogromne spektrum i potężny rozmiar ono przyjęło można się przekonać, patrząc na obrazy Fridy z okresu pobytu w Stanach. Wtedy właśnie, powstała cała seria bardzo dla Kahlo charakterystycznych płócien, w skład której wchodzą między innymi specyficzne, przepełnione dramatyczną, bolesną i tęskną symboliką nowoczesne obrazy, jak dramatyczny autoportret (a raczej – wariacja na temat konwencji autoportretu) przedstawiający malarkę w stanie poronienia „Szpital Henry’ego Forda”, „Autoportret na granicy Meksyku i Stanów Zjednoczonych” czy „Tam wisi moja sukienka”.